Większość osób, które poznały go z bliska miały okazję pooglądać jego starte zęby – choć jednocześnie większość w ogóle nie zwróciła na to uwagi.
Elvis jest imponującej wielkości psem w starym typie owczarka niemieckiego z ciężkimi brakami wychowawczymi.

Pod naszą opiekę trafił aż spod Rzeszowa, gdzie przebywał przez jakiś czas pod opieką malutkiego schroniska z bardzo zaangażowanym wolontariatem. Został tam przywieziony ze zgłoszeina – z ulicy, jeśli dobrze pamiętam był przywiązany do słupa – okazał się psem lękliwym, nieśmiałym, bardzo źle znoszącym sytuację w jakiej się znalazł. Nie chodził na smyczy, nie potrafił odnaleźć się w nawet niewielkim mieście, ruch uliczny go przerażał – wszystko go przerażało. Jakby tego było mało, okazał się koszmarnym demolantem – niszczył wszystko, co drewniane, przede wszystkim swoje budy, przerabiając je – dosłownie – na wióry. Skakał przez płoty, przez co nie sposób było puścić go na wybieg ani tym bardziej zostawić gdziekolwiek poza pancernym, szczelnym kojcem.  No i problem największy – zdarzało się, że atakował ludzi. Nie pogryzł, ale skakał z zębami, zdecydowanie obniżając morale opiekunów i praktycznie przekreślając swoją szansę na adopcję.

Trafił pod naszą opiekę początkowo nie do Fundacji, ale Hotelu, który prowadzimy. Spędził tak kilka miesięcy, w czasie których mieliśmy szansę poznać go i dowiedzieć się więcej o problemach, z jakimi się boryka.

Po tym czasie opiekunki Elvisa zdecydowały się skorzystać z propozycji, jaką złożyliśmy na naszym facebooku – przyjęcia do Fundacji psa razem z kojcem. Zebrały zatem środki i zamówiliśmy piękny – i przede wszystkim bardzo solidny – kojec, a Elvis stał się podopiecznym Grey Animals.
Patrząc z perspektywy mogę przyznać, że była to decyzja bardzo rozsądna – Elvis do dziś nie znalazł domu stałego, mimo wielu osób nim zainteresowanych. Jego problemy – mimo spektakularnej poprawy – sprawiły, że adopcja jest trudna, a koszt utrzymywania go w hotelu przez wszystkie te lata byłby ogromny. Dzięki przekazaniu go Grey Animals on ma zapewnioną opiekę – choćby i dożywotnio. Fundacja ma kojec – nawet, jeśli na inne psy będzie mogła używać go dopiero po latach. Przede wszystkim jednak udało się zaoszczędzić grube tysiące złotych, które mogą zostać wykorzystane na pomoc innym potrzebującym psom.

Wracając do Elvisa – wciąż szuka domu. Jest psem wymagającym wyjątkowego podejścia, ale zdecydowanie odwdzięczającym się wyjątkową relacją z opiekunem. No i, co ważne, opieka nad nim nie jest skomplikowana – wystarczy brać pod uwagę jego możliwości adaptacyjne, szanować jego przestrzeń i nie przyspieszać.

Jest wspaniałym psem, bardzo wiele nas nauczył. Przez to, ile wymagał na początku, pozwolił nam szlifować siebie i nasze umiejętności.

Osoba chcąca adoptować Elvisa powinna przede wszystkim mieć duże zasoby chęci do pracy. Jak wspomniałam – nie są to trudne rzeczy, zresztą my prowadzimy takie psy także po adopcji, zapewniając bezpłatne wsparcie i służąc całą naszą wiedzą i doświadczeniem – na pewno jednak nie możemy pomóc, jeśli ktoś tego nie chce. Zatem zapraszamy osoby chcące się uczyć o psach i o sobie. Do tego w miarę aktywne – chociaż bez przesady, Elvis już nie potrzebuje długich dystansów. Rodziny z małymi dziećmi raczej odpadają, chyba, że byłaby to sytuacja domu z kojcem i ogrodem, gdzie można bezpiecznie prowadzić pracę z psem pod pełną kontrolą.

Serdecznie zapraszamy na wspólny spacer, żeby go poznać i zobaczyć.

Next Post
tomek

Author tomek

More posts by tomek

Leave a Reply

Fundacja Grey Animals

Adres:
Sierosławice 18, 46-220 Byczyna

Telefon:
+48 500162535
+48 506935278

KRS: 0000375270
NIP: 7511762559

Numer konta:
54 1050 1504 1000 0023 5398 5498

PayPal:
fundacja@greyanimals.org